2Lipca
- Wstawaj śpiąca królewno - obudził mnie głos Liama.
Otworzyłam oczy. Chłopak siedział na skraju mojego łóżka. Chciałam się wtedy podnieść, ale...
-Ał... Moja głowa!
- Nieźle wczoraj zabalowałaś ... przyniosłem ci lekarstwo. Po nim poczujesz się lepiej. - Mówił Liam, podając mi szklankę .
- Przyniosłem ci jeszcze śniadanie, to naleśniki. Wszyscy już zjedli - przerwał mi
- Jeszcze raz ci dziękuje.
- Nie ma sprawy - powiedział, wychodząc z mojego pokoju.
Zjadłam naleśniki, były naprawdę pyszne. Spojrzałam na zegarek.
-Co? Już 11? - powiedziałam do siebie
Czułam się już lepiej , więc wstałam ,ubrałam się i rozczesałam włosy.Świeciło słońce więc uznałam że będzie ciepło .[stylizacja]
Zeszłam na dół .Na dole był tylko Liam ,siedział on na kanapie i oglądał jakiś teleturniej .
Zeszłam na dół .Na dole był tylko Liam ,siedział on na kanapie i oglądał jakiś teleturniej .
-Gdzie są wszyscy ?- spytałam Rozglądając się
-Zayn jest z Perrie na zakupach , Louis wyszedł gdzieś z Harrym . Niall jest w pokoju .-odpowiedział mi Liam
Usiadłam na kanapie .
-Liam mógłbyś mi opowiedzieć co się wczoraj stało ? Mam wrażenie że coś się wczoraj zdarzyło ale nie mogę sobie przypomnieć co.
-Pamiętasz coś z wczoraj w ogóle ?-spytał Liam
-Pamiętam wszystko do grania w butelkę
Liam nie odzywał się ... wyglądało jakby zastanawiał się czy powiedzieć mi co się wczoraj wydarzyło .
-wiesz byliście nieźle wstawieni , ty i ten Kevin .Po grze w butelkę on zaczął się do ciebie migdalić .On chciał cie pocałować ,ty nie za bardzo tego chciałaś . Niall nie mógł na to patrzeć wstał od stolika i uderzył Kevina . Nieźle oberwał. Bo wiesz Niall....
Nie chciałam słuchać dalej .Wybiegłam z salonu ..byłam tak wściekła na Niall'a .Wparowałam do jego pokoju nie przejmując się tym co może w tej chwili robić .
-Jak mogłeś uderzyć Kevina ?!-Krzyczałam
Niall nic nie odpowiadał .Patrzył się tylko w podłogę .
-Jak mogłeś ?
Niall nadal nic nie mówił . Podniósł swój wzrok na mnie . Jego zawsze uśmiechnięta twarz była smutna ,a oczy jeszcze smutniejsze i załzawione .Gdy spojrzałam na jego oczy moja złość nagle znikła . Nie potrafiłam tego zrozumieć. Nie wiedziałam co robić ..Biłam się z myślami
"Może to i dobrze że go uderzył ....Ale przecież nie miał prawa .. "
Nie mogłam już dłużej patrzeć na jego smutne oczy .
-Niall....Ja .. przepraszam -Mówiłam przytulając go . Nie mogłam się powstrzymać ..
- To ja cię przepraszam - Powiedział Niall przytulając mnie..
-ale przeprosisz Kevina ? - dodałam po chwili nie przestając przytulać Niall'a
-Jak go przeproszę nie będziesz już na mnie zła ?-odpowiedział Niall
-nie będę .. obiecuję ..
Nagle do pokoju wszedł Louis ..
-Chyba wam przeszkadzam ...To ja ten no .. pójdę już-powiedział Louis zaraz po wejściu
Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem
-To ja pójdę zadzwonić do Kevina
-Ok ... niech przyjdzie tutaj ..
Zadzwoniłam ,Kevin nie miał ochoty przychodzić tym bardziej po tym co sie stało ale po kilku minutach sie zgodził .
-Przepraszam że ci wczoraj przyłożyłem ..bardzo mi przykro -Powiedział Niall podając rękę Kevinowi
-Dobra nie ma sprawy .. nie raz oberwałem .-mówił Kevin -Przepraszam Cie nicol za to co wczoraj zrobiłem . zachowałem sie jak dupek . -dodał po chwili wyciągając zza pleców różyczkę .
Uśmiechnęłam sie tylko do Kevina i podziękowałam .
Po przeprosinach poszłam do pokoju .Myślałam o całym zdarzeniu .. myślałam o Niall'u .Wtedy przypomniało mi sie ze nie spytałam go o najważniejsze " Czemu go uderzył " Ale nie chciałam go już o to pytać , miałam już dość wrażeń jak na jeden dzień .Chciałam jakoś odpocząć . Zabrałam swój telefon i słuchawki . Zeszłam na dół
-Idę się przejść - powiedziałam podchodząc do kanapy na której nadal siedzieli chłopcy był też Zayn.
-O przy okazji . Mamy dla ciebie klucze i nasze numery jakbyś czegoś potrzebowała .-Mówił Louis wstając z kanapy .Podszedł do stolika przy drzwiach i podał mi klucze i karteczkę z numerami .
-I jakbyś mogła napisać nam swój -dodał po chwili
-Oczywiście -powiedziałam biorąc długopis do ręki
Wyszłam z domu . Założyłam słuchawki i włączyłam [Kings Of Leon - Use Somebody ]
Kocham ta piosenkę . Zawsze jej słuchałam jak chciałam odpocząć albo o czymś zapomnieć .
Niedaleko willi był park . Zrobił on na mnie ogromne wrażenie ,bo w moim mieście nie było żadnego parku .Owszem były rośliny ale nie było żadnego parku gdzie można byłoby pobiegać czy iść na spacer... znowu ..myślałam co może jeszcze się wydarzyć w te wakacje ,co będzie po wakacjach o tym jak zmieni się moje życie .Wróciłam do domu po godzinie . Zjadłam pyszną kolacje ,którą zrobił Niall . Byłam wykończona tym dniem ,więc wzięłam prysznic przebrałam sie w moją piżamę .
-wiesz byliście nieźle wstawieni , ty i ten Kevin .Po grze w butelkę on zaczął się do ciebie migdalić .On chciał cie pocałować ,ty nie za bardzo tego chciałaś . Niall nie mógł na to patrzeć wstał od stolika i uderzył Kevina . Nieźle oberwał. Bo wiesz Niall....
Nie chciałam słuchać dalej .Wybiegłam z salonu ..byłam tak wściekła na Niall'a .Wparowałam do jego pokoju nie przejmując się tym co może w tej chwili robić .
-Jak mogłeś uderzyć Kevina ?!-Krzyczałam
Niall nic nie odpowiadał .Patrzył się tylko w podłogę .
-Jak mogłeś ?
Niall nadal nic nie mówił . Podniósł swój wzrok na mnie . Jego zawsze uśmiechnięta twarz była smutna ,a oczy jeszcze smutniejsze i załzawione .Gdy spojrzałam na jego oczy moja złość nagle znikła . Nie potrafiłam tego zrozumieć. Nie wiedziałam co robić ..Biłam się z myślami
"Może to i dobrze że go uderzył ....Ale przecież nie miał prawa .. "
Nie mogłam już dłużej patrzeć na jego smutne oczy .
-Niall....Ja .. przepraszam -Mówiłam przytulając go . Nie mogłam się powstrzymać ..
- To ja cię przepraszam - Powiedział Niall przytulając mnie..
-ale przeprosisz Kevina ? - dodałam po chwili nie przestając przytulać Niall'a-Jak go przeproszę nie będziesz już na mnie zła ?-odpowiedział Niall
-nie będę .. obiecuję ..
Nagle do pokoju wszedł Louis ..
-Chyba wam przeszkadzam ...To ja ten no .. pójdę już-powiedział Louis zaraz po wejściu
Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem
-To ja pójdę zadzwonić do Kevina
-Ok ... niech przyjdzie tutaj ..
Zadzwoniłam ,Kevin nie miał ochoty przychodzić tym bardziej po tym co sie stało ale po kilku minutach sie zgodził .
***
Byłam w salonie , oglądałam jakiś film z Liam'em,Louis'em ,Harry'm i Niall'em . Zayn'a nadal nie było .Usłyszałam dzwonek do drzwi .Otworzyłam tak to był Kevin .Zawołałam Nialla .-Przepraszam że ci wczoraj przyłożyłem ..bardzo mi przykro -Powiedział Niall podając rękę Kevinowi
-Dobra nie ma sprawy .. nie raz oberwałem .-mówił Kevin -Przepraszam Cie nicol za to co wczoraj zrobiłem . zachowałem sie jak dupek . -dodał po chwili wyciągając zza pleców różyczkę .
Uśmiechnęłam sie tylko do Kevina i podziękowałam .
Po przeprosinach poszłam do pokoju .Myślałam o całym zdarzeniu .. myślałam o Niall'u .Wtedy przypomniało mi sie ze nie spytałam go o najważniejsze " Czemu go uderzył " Ale nie chciałam go już o to pytać , miałam już dość wrażeń jak na jeden dzień .Chciałam jakoś odpocząć . Zabrałam swój telefon i słuchawki . Zeszłam na dół
-Idę się przejść - powiedziałam podchodząc do kanapy na której nadal siedzieli chłopcy był też Zayn.
-O przy okazji . Mamy dla ciebie klucze i nasze numery jakbyś czegoś potrzebowała .-Mówił Louis wstając z kanapy .Podszedł do stolika przy drzwiach i podał mi klucze i karteczkę z numerami .
-I jakbyś mogła napisać nam swój -dodał po chwili
-Oczywiście -powiedziałam biorąc długopis do ręki
Wyszłam z domu . Założyłam słuchawki i włączyłam [Kings Of Leon - Use Somebody ]
Kocham ta piosenkę . Zawsze jej słuchałam jak chciałam odpocząć albo o czymś zapomnieć .
Niedaleko willi był park . Zrobił on na mnie ogromne wrażenie ,bo w moim mieście nie było żadnego parku .Owszem były rośliny ale nie było żadnego parku gdzie można byłoby pobiegać czy iść na spacer... znowu ..myślałam co może jeszcze się wydarzyć w te wakacje ,co będzie po wakacjach o tym jak zmieni się moje życie .Wróciłam do domu po godzinie . Zjadłam pyszną kolacje ,którą zrobił Niall . Byłam wykończona tym dniem ,więc wzięłam prysznic przebrałam sie w moją piżamę .
Już leżałam na moim bardzo wygodnym łóżku ,gdy nagle dostałam sms .Podniosłam telełon leżący na szafeczce koło łóżka .
Przeczytałam sms:
"Dobranoc " -Niall
Oczywiście mu odpisałam :
"Śpij dobrze "
Poczułam jakby stado motylków latało mi w brzuchu . Nie mogłam długo zasnąć masa myśli chodziła mi po głowie . No ale w końcu po godzinie zasnęłam .
***
Nie jestem za bardzo zadowolona ...Ale macie .. nie mogłam nic innego wymyślić za bardzo sie jarałam This Is Us .. xd Prosze o komentarze !TEN ROZDZIAŁ DEDYKUJĘ Maji Marciniszyn .. <3 DZIĘKUJĘ ..






