poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Rozdział 2

30 czerwca
Obudziłam się bardzo wcześnie .Na pewno przez to że jestem taka podekscytowana tym ze jutro juz jadę do Londynu .Wszyscy jeszcze spali ,nie miałam co robić więc wpadłam na pomysł żeby trochę pobiegać . Kilka lat temu biegałam co dziennie rano .Przez co miałam świetną figurę i czułam się zdrowsza . po prawie dwóch miesiącach przestałam biegać . Właściwie nie wiem dlaczego ale byłam już zmęczona tymi rannymi wstawaniami . Ubrałam się w czarne dresy i białą bluzkę z napisem "sport is cool" . Zabrałam z szuflady przy łóżku  słuchawki i telefon .Po wyjściu z domu  włożyłam słuchawki do uszu i wsłuchałam się w moją ulubioną piosenkę . [Muzyka]


 Biegałam prawie dwie godziny . Ten czas minął mi bardzo szybko . Weszłam do domu po cichu żeby nikogo nie obudzić ,okazało się że wszyscy już wstali . 
-O Nikola .. nareszcie jesteś .W kuchni czeka na ciebie śniadanie . - mówiła mama 
Już zaraz zjem .Tylko pójdę się odświeżyć
Wzięłam szybki prysznic przebrałam się i zeszłam do kuchni zjeść śniadanie . 

Było to musli z truskawkami,jagodami i jogurtem
do tego pyszna herbatka z cytryną  i miseczka z owocami ....
Ummm Ale to było pyszne .
Po śniadaniu miałam czas dla siebie . Pojechałam  więc na zakupy z Sarą i moją przyjaciółką Leną. Miałam prawo jazdy już od roku rodzice chcieli abym była bardziej samodzielna więc wysłali mnie na naukę a później egzaminy . I zdałam jak na razie wszystko jest w porządku i jestem świetnym kierowcą .
Pojechałyśmy do galerii .Byłyśmy tam do 13. Kupiłyśmy wiele ubrań .Ja chyba najwięcej .Lena kupiła 2 sukienki i miętowe vans'y .Sara kupiła szorty i dżinsową koszulę .
Ja kupiłam : czarne vans'y ,legginsy w paski , czapkę z napisem  OH , bluzkę z tygrysem i bluzę .

Wydałam niezłą sumkę .. ale pieniądze dostaje co miesiąc od taty . Tata rozwiódł się z mamą rok temu , więc dostajemy alimenty .Ja  czasem dostanę  od daty jeszcze jakąś kasę  ...
Tata mieszka niedaleko więc często się widujemy.
Ten rozwód był dla mnie i Sary bardzo trudny ale rodzice powiedzieli że tak będzie lepiej.
Po zakupach pojechałyśmy do Kantoru wymienić dla mnie pieniądze .Odwiozłam Lenę do domu ,i poszłam jeszcze z Sarą na pizze . 


***
-Nikola .. ? -powiedziała Sara lekko pytając 
-Tak ?
-Bo chodzi o to że ... nie spędzisz ze mną tego rocznych urodzin 
-No właśnie chciałam z tobą o tym pogadać
 -Ale .. jeśli będziesz mogła  przywieźć mi autografy chłopców jako prezent urodzinowy ..to ja się nie obrażę
-Oczywiście przywiozę ci te autografy.
 ...
i obie wybuchłyśmy śmiechem

Po zjedzonej pizzy wróciłyśmy do domu.Była już 15 a ja musiałam się jeszcze spakować .
Weszłam do pokoju włączyłam komputer ,weszłam szybko na pocztę zobaczyć czy nie mam jeszcze jakiejś wiadomości od One Direction.Włączyłam muzykę ,zawołałam Sarę i zaczęłam się pakować. Zajęło to prawie 3 godziny  , no w końcu jadę na 2 miesiące. Zadzwoniłam jeszcze do Leny  czy mogę wpaść na pół godzinki . Chciałam się z nią pożegnać .
Wróciłam do domu zjadłam kolację ,wzięłam kąpiel i zasnęłam .
  ***
1 Lipca
 Obudził mnie głos mamy .Wczoraj poprosiłam ją ,żeby obudziła mnie o 5:30 . Tak też się stało .
Wstałam ,zabrałam z szafki wczoraj kupione legginsy moją bluzkę  z napisem "crazy mofos " którą dostałam  od Sary na 18  .Była ona trochę dłuższa więc pasowała do legginsów .Wzięłam też moje czarne vans'y i poszłam wziąć prysznic. 
Wyprostowałam włosy ubrałam się i umalowałam .Zeszłam na dół tam czekała na mnie mama z Sarą  . Na stoliku stało śniadanie .Była już 6:15 .Poszłam po swoja walizkę ,torebkę i bilet który przyszedł poczta w środę. Uznałam że będzie mi za zimno więc jeszcze z holu zabrałam moją czarną skórzaną kurtkę .Byłyśmy już gotowe ,mama z Sarą odwiozły mnie na lotnisko.

***


Mam nadzieję że rozdział się podoba . Jeżeli czegoś brakuje to proszę pisać w komentarzach. Proszę też o komentowanie bo to motywuje do pisania .. DZIEKUJĘ :)

2 komentarze:

  1. Zajebisty *.*
    Już nie moge sie doczekać następnego :)
    Niczego nie brakuje, jest PER-FECT xd

    OdpowiedzUsuń